Głośna obrona agentury

To, co się dzieje w ostatnich dniach w mainstreamowych mediach, pokazuje, jak potężny wpływ na naszą rzeczywistość miał brak lustracji i dekomunizacji na początku lat 90. Skuteczne zablokowanie w 1992 r. otwarcia archiwów komunistycznej bezpieki doprowadziło do umoszczenia się agentury i dawnych esbeków w kluczowych miejscach III RP. To, co wyprawia w ostatnich dniach „Gazeta Wyborcza”, przejdzie do historii obrony agenta „Bolka”, czyli Lecha Wałęsy. Jak królik z kapelusza wyciągani są opozycjoniści, o których istnieniu mało kto miał pojęcie, a którzy – jako gwiazdy jednej minuty – obrażają, nie przebierając w słowach, tych, którzy wprost mówią, kim był Lech Wałęsa. Jednak wytarte slogany, inwektywy i obelgi już nie działają, nie wytrzymują próby zwłaszcza w zestawieniu z tym, co „GW”
     

70%
pozostało do przeczytania: 30%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze