Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Legioniści bez kepi. Nadal jednak groźni

Dodano: 02/03/2016 - Numer 1358 - 02.03.2016
„Maszeruj albo giń” – to motto zna chyba każdy, kto słyszał o Legii Cudzoziemskiej. Twardzi, świetnie wyszkoleni, gotowi do poświęceń. Nawet kosztem własnego życia. Równocześnie bardzo niebezpieczni. Zwłaszcza po odejściu ze służby. Nie brakuje bowiem zbrodni popełnionych przez legionistów. Także w Polsce. Sceny z Frankiem Dolasem w „Jak rozpętałem II wojnę światową”, gdy w Syrii jest kucharzem Legii, śmieszą do łez, ale niewiele mają wspólnego z prawdziwym obliczem „elitarnej jednostki bojowej”. Zresztą jej tajemnice od dziesięcioleci są skrzętnie skrywane. Pierwsze skojarzenie, jakie się nasuwa, gdy pada hasło „Legia Cudzoziemska”? Większość zapewne pomyśli „najemnicy”, bo taki obraz był i nadal jest kreowany. Do tego „armia kryminalistów” – to przez liczne filmy (także dokumentalne)
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze