Rzeźnicy

GDY SPADAJĄ MASKI

Numer 113 - 23.01.2012Kultura

Roman Polański w filmie „Rzeź” serwuje nam zabójczą mieszankę farsy i wybitnego aktorstwa. Ci, którym Polański kojarzy się tylko ze skandalami, będą zaskoczeni wielkim powrotem słynnego reżysera. Film jest stosunkowo krótki, a miejsce akcji ogranicza się do mieszkania – a w zasadzie jednego pokoju. Na ekranie pojawia się tylko czworo aktorów. Wydawałoby się, że mamy do czynienia z karkołomnym przedsięwzięciem. Rezultat jest jednak doskonały. Mistrzowskie dialogi – błyskotliwe, niektóre komiczne – a przede wszystkim kunszt samych odtwórców ról, sprawiają, że ciasnota nam nie przeszkadza, co więcej: nie dostrzegamy jej.

Państwo Longstreet (Jodie Foster i John C. Reilly) spotykają się z państwem Cowan (Kate Winslet oraz Christoph Waltz). Powodem spotkania jest bójka między ich synami, w rezultacie której Ethan Longstreet oberwał patykiem po twarzy od Zacharego Cowana. Niby nic wielkiego i nic nienormalnego, ale rzecz się dzieje w Ameryce, gdzie byle sprzeczka może urosnąć do wymiaru rasizmu, szowinizmu czy terroryzmu.
Spotykają się ze sobą ludzie wykształceni (prawnik, artystka, etc



zawartość zablokowana

Autor: Ola Koehler


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama