Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polak w Waszyngtonie

Dodano: 05/03/2016 - Numer 1361 - 05.03.2016
Piszę te słowa tuż po nocnej debacie czterech kandydatów Republikanów na prezydenta USA. Oglądałem ją w gronie ok. 2 tys. (!) Amerykanów w sali hotelu Gaylord w Waszyngtonie, gdzie co roku odbywa się CPAC, czyli konferencja amerykańskiej prawicy. Ci ludzie też chcą „dobrej zmiany” – jak my. A w debacie sporo miejsca zajęła imigracja – również jak u nas. Widać, że to globalny problem. Instytucja prawyborów – w USA to oczywistość – ma swoje plusy i minusy. Plus to włączenie do decyzji politycznych setek tysięcy ludzi, także młodych i bardzo młodych. Minus to wzajemne ataki kandydatów, choć kilka tygodni później jeden z nich stanie naprzeciw kandydata na prezydenta z innej opcji. Tutejsza kampania jest najdroższa na świecie i jedna z najbrutalniejszych. Ted Cruz zarzucający swemu
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze