Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dramat na oczach sędziego

Dodano: 16/03/2016 - Numer 1370 - 16.03.2016
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
W teorii sala rozpraw to bezpieczne miejsce. W praktyce bywa zgoła inaczej. Emocje często biorą górę, gdy sędziowie decydują o ludzkiej przyszłości. Desperaci niezadowoleni z wyroku potrafią nawet zamachnąć się na życie. Cudze, ale również własne. Środowy poranek w ubiegłym tygodniu. Sąd Apelacyjny w Poznaniu rozpoznawał zażalenie na wyrok w sprawie rozwodowej. 35-letni Sylwester P. odwołał się od orzeczenia zielonogórskiego sądu, które obwiniało go za rozpad małżeństwa. Gdy usłyszał, że ponownie przegrał, jeszcze na sali rozpraw wyciągnął niewielką butelkę z łatwopalną cieczą. Oblał siebie. Po chwili trzymał w ręku zapalniczkę. „Ja wam jeszcze pokażę” – miał krzyknąć. Nikt nie zdążył zareagować. Mężczyzna się podpalił. Płomienie błyskawicznie ogarnęły całe ciało. Na pomoc ruszył jeden
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze