Koryto pani Kukieły

Dodano: 22/03/2016 - Numer 1375 - 22.03.2016
Właścicielka lokalu, w którym prezydent Andrzej Duda spotkał się w Krakowie z amerykańskimi senatorami, dała popis chamstwa, które przejdzie do historii tego pięknego miasta. Ta znana działaczka KOD u zaraz po wyjściu gości zamieściła na swoim profilu na Facebooku wpis skierowany do prezydenta: „Mam nadzieję, sądząc po zadowolonej pańskiej minie, że jedzenie z mojego koryta wszystkim smakowało, a wnętrza i ich wystrój do gustu przypadły”. Nie warto rozwodzić się nad stanem psychicznym autorki wpisu. Ale nad całą sytuacją nie sposób przejść do porządku dziennego i jej zignorować. Czy z właścicielami lokalu była podpisana umowa o zachowaniu tajemnicy spot­kania? Pytanie jest zasadne, ponieważ informowano tylko o tym, że spotkanie odbędzie się w Krakowie. Jeżeli tak, to dlaczego przed wejściem znalazła się zorganizowana grupa KOD u? I dlaczego spotkanie miało miejsce w lokalu, którego właściciel zasłynął już z prowokacji wobec prezydenta? Czy nie można z większą ostrożnością wybierać miejsc dla takich spotkań? Na koniec pytanie do pani Kukieły: czy wszystkim gościom na zapleczu pluje pani do zupy, czy tylko tym, których pani nie lubi?
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze