Śledztwo hazardowe do Białegostoku

fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Prowadzone od lat śledztwo w sprawie gigantycznych nieprawidłowości w nadzorowaniu przez Ministerstwo Finansów rynku hazardu w okresie rządów PO-PSL powinno jak najszybciej wrócić do Białegostoku. Postępowanie zabrano tamtejszej prokuraturze apelacyjnej w połowie 2014 r., gdy śledczy chcieli postawić zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków Jackowi Kapicy, ówczesnemu wiceministrowi finansów. Przeniesiono je do Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu, która nie widziała potrzeby ścigania byłego już dziś urzędnika. W efekcie zarzuty wobec Kapicy się przedawniły. Nie wiadomo, ilu jeszcze urzędników Ministerstwa Finansów dzięki działaniom poznańskiej prokuratury uniknęło odpowiedzialności. Dlatego sprawa powinna wrócić tam, gdzie prowadzono ją rzetelnie, a prokuratorzy nie bali
     

90%
pozostało do przeczytania: 10%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze