KRZYK zamiast milczenia

„POGARDA”

Numer 17 - 28.09.2011Kultura

Zależało nam na tym, żeby pokazać ludzi silnych, świadomych, o ugruntowanym systemie wartości. Chciałyśmy również poprzez nich pokazać, jakiej klasy ludzie, ich najbliżsi przecież, zginęli. To jest polska inteligencja w najlepszym znaczeniu tego słowa – mówi Maria Dłużewska, autorka filmu „Pogarda”, w rozmowie z Janem Pospieszalskim.

W rocznicę katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu zauważyłem napis: „Panie Generale Błasik, synowie żołnierzy II RP meldują się na rozkaz”. Zrobiłem zdjęcie i wysłałem generałowej Ewie Błasik. Otrzymałem bardzo wzruszające podziękowanie. Czy rzeczywiście Ewa Błasik została opuszczona?

Tak. Pani Ewa tkwi w specyficznym środowisku. Mieszka na wojskowym osiedlu i tam rzeczywiście nie ma żadnych śladów pamięci o jej mężu. Jednak ona się nie skarży, jest bardzo silna oraz zdecydowana walczyć o honor i dobre imię swojego męża. Po obejrzeniu naszego filmu odetchnęła, bo zobaczyła, że jest wśród ludzi podobnie myślących. W „Pogardzie” pokazałyśmy, że rodziny ofiar mówią jednym głosem i działają solidarnie. Byłam ogromnie wzruszona, gdy Ewa Kochanowska dziękowała publicznie Andrzejowi Melakowi za czułość, opiekę i wsparcie. Oni się rozumieją w pół słowa.

Bliscy ofiar nie tylko utracili tych, których kochali – ale też mają unikatową wiedzę. Byli w Moskwie, mieli dostęp do akt, byli przesłuchiwani przez prokuraturę



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się