Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Cud nad Wisłą na dużym ekranie

Dodano: 27/09/2011 - Numer 17 - 28.09.2011
Mam nadzieję, że film podniesie naszą samoocenę narodową. Przecież nie jesteśmy narodem nieudaczników. Możemy pokazać sukces i zwycięstwo – z Mariuszem Gazdą, producentem filmu, rozmawia Jan Pospieszalski. Dlaczego zaangażował się Pan w produkcję filmu „Bitwa Warszawska 1920”? Z potrzeby serca. Jestem wychowany w tradycji piłsudczykowskiej. Kult Bitwy Warszawskiej przechodził w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Zachęciłem do tematu reżysera Jerzego Hoffmana. W filmie pierwszoplanowe są uczucia i emocje, a nie historia. Miłość, rozstanie, niepokój – to jest eksponowane. Poza tym, bardzo zależy nam na młodym widzu, więc zastosowaliśmy technologię 3D. Film kosztował 30 mln zł. Jaki miał Pan pomysł na pozyskanie środków? 9 mln to dotacja zwrotna z Polskiego Instytutu Sztuki
     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze