Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

W katyńskim lesie i w mieście nędzników

Dodano: 14/04/2016 - numer 1394 - 14.04.2016
Smoleńsk jest najbardziej zapadłym i nędznie wyglądającym miastem, z jakim kiedykolwiek w życiu miałem do czynienia. Wprost nie mogłem się nadziwić, jak ponure, złowrogie, brzydkie, wynędzniałe i przygnębiające jest to miasto. By dostać się do Smoleńska, polecieliśmy najpierw do Witebska na Białorusi – chyba nikt nie miał odwagi lecieć bezpośrednio do Rosji – skąd autobusem dotarliśmy na terytorium rosyjskie. Tak w niedzielę, 10 kwietnia, w szóstą rocznicę tragedii smoleńskiej, na zaproszenie pani senator Anny Marii Anders wraz z delegacją, której przewodziła, udałem się do Smoleńska oraz na Polski Cmentarz Wojenny w Katyniu. Kurhany mają imiona To, co natychmiast zwracało uwagę zarówno po stronie białoruskiej, jak i w obwodzie smoleńskim, to przepaść w stosunku do Polski pod
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze