Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Większe mieszkanie poproszę!

Dodano: 16/04/2016 - numer 1396 - 16.04.2016
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Deweloperzy budują mieszkania, ale niekoniecznie takie, jakich potrzebują kupujący – wynika z badania firmy Emmerson Evaluation. Jej uważają eksperci, że dziś główna grupa potencjalnych klientów to pokolenie wyżu demograficznego, o stabilnej sytuacji finansowej i posiadające już rodzinę. Tymczasem podaż mieszkań przynajmniej trzy-, czteropokojowych jest znikoma. Ubiegły rok okazał się wyjątkowo udany dla branży deweloperskiej. Większości czołowych deweloperów udało się utrzymać, a nawet poprawić bardzo dobre wyniki osiągnięte w poprzednim roku. Rekordowe wyniki sprzedażowe to przede wszystkim rezultat korzystnych warunków rynkowych. Wysokiemu popytowi na mieszkania sprzyjały utrzymujące się niskie stopy procentowe, dostęp do tanich kredytów oraz dopłaty w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”. Dodatkowym czynnikiem zachęcającym do zakupu mieszkania był stosunkowo niski wkład własny wynoszący 10 proc., który w tym roku wzrósł do 15 proc. Według danych spółki Emmerson Evaluation, świadczącej usługi wycen nieruchomości, w 2015 r. oddano do użytku blisko 147,7 tys. nowych mieszkań, o 3,2 proc. więcej niż w 2014 r. Ten rok może być jeszcze lepszy, co sugerują zeszłoroczne wzrosty liczby rozpoczętych inwestycji (+13,7 proc.) oraz wydanych pozwoleń na budowę i zgłoszeń z projektem budowlanym (+20,5 proc.). Optymistyczne prognozy dotyczące rynku deweloperskiego potwierdzają statystyki z początku 2016 r. Te dane są zgodne z prognozami Emmerson Evaluation, mówiącymi o tym, że w 2016 r. rynek pierwotny pozostanie mocno rozgrzany. – Jest tylko jeden problem – zwracają uwagę eksperci firmy. – Oferta deweloperów jest w dużej mierze niedopasowana do potrzeb rynku – dodają. Dominują w niej bowiem mieszkania dość małe (30–50 mkw.), które kupowane są najczęściej jako inwestycje lub przez osoby dopiero wchodzące na rynek pracy. Tymczasem, jak zauważa Emmerson Evaluation, główna grupa potencjalnie chętna na nowe mieszkania to pokolenie wyżu demograficznego. Są to zwykle osoby o stabilnej sytuacji finansowej, posiadające już rodzinę. – Główna grupa docelowa dla deweloperów nie znajduje na rynku wystarczającej oferty. Podaż mieszkań, przynajmniej trzy–czteropokojowych, jest znikoma. Dostrzeżenie faktu zmiany pokoleniowej wśród największej grupy nabywców mieszkań i reakcja na te zmiany wydają się koniecznością – komentuje Dariusz Książak, prezes Emmerson Evaluation. Według prognoz firmy, w najbliższych miesiącach ceny nowych mieszkań mogą jeszcze lekko wzrosnąć w takich lokalizacjach jak Warszawa, Kraków, Sopot, Katowice i aglomeracja śląska oraz Szczecin. Spadki cen – już w tym roku – mogą mieć miejsce na rynku pierwotnym w Lublinie, Kielcach i Gorzowie Wielkopolskim. W pozostałych miastach wojewódzkich ceny powinny utrzymać się w obecnym roku na dotychczasowym poziomie. W dłuższej, kilkuletniej perspektywie należy jednak spodziewać się ochłodzenia rynku mieszkaniowego i spadku cen mieszkań w większości lokalizacji.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze