Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pięć dni aresztu za 100 zł grzywny

Dodano: 21/04/2016 - numer 1400 - 21.04.2016
SKANDAL \ Nie zapłaciła 100 zł, bo nie miała pieniędzy. Wtedy sąd zamienił grzywnę na pięć dni aresztu. Kobieta musiałaby jednak zostawić wówczas gromadkę dzieci. W ostatniej chwili minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapobiegł dramatowi rodziny. 42-letnia Ewa Domagalska ze Skoków (niewielka mieścina w północnej Wielkopolsce) samotnie wychowuje szóstkę dzieci, wśród nich są trzyletni chłopczyk i rok starsza dziewczynka. Nie ma co ukrywać – rodzina boryka się z kłopotami finansowymi, bo kobieta nie może znaleźć pracy, która jednocześnie pozwalałaby jej na opiekowanie się maluchami. Chcąc pogodzić pracę z opieką nad dziećmi, kupiła starego, taniego fiata. Niestety, rozsypał się już po pierwszej jeździe i poszedł na złom. Pani Ewa zapomniała jednak o obowiązku przerejestrowania pojazdu. Ukarano ją za to grzywną w wysokości 100 zł. Nie miała pieniędzy, więc poprosiła o zamianę: prace społeczne zamiast kary finansowej, a sąd wyraził zgodę. Problem w tym, że w wyznaczonym terminie dzieci zachorowały i pani Ewa nie dała rady wykonać obowiązku. W konsekwencji zapadła szokująca decyzja – Domagalska miała trafić do aresztu na pięć dni, aby „odsiedzieć” grzywnę. Historia kobiety zbulwersowała nie tylko zwykłych obywateli. Interweniował również prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Wydał polecenie prokuraturze w Wągrowcu, aby podjęła działania zmierzające „do wstrzymania wykonania zastępczej kary 5 dni aresztu w stosunku do pani Ewy Domagalskiej”. „Areszt, orzeczony przez sąd w związku z niezapłaceniem przez skazaną 100 zł grzywny za nieprzerejestrowanie w terminie samochodu, jest zbyt surową sankcją wobec matki, która samotnie wychowuje sześcioro dzieci” – oświadczyła Prokuratura Krajowa. – My wnioskujemy, a teraz decyzja należy do sądu – podkreśliła w rozmowie z „Codzienną” prokurator Ewa Bialik. Próbowaliśmy porozmawiać z sędzią Dariuszem Ratajczakiem, prezesem Sądu Rejonowego w Wągrowcu. Za pośrednictwem sekretarki odesłał nas do Poznania. Mamy jednak dobre wiadomości – po wybuchu skandalu do Ewy Domagalskiej zgłosiło się wiele osób chcących pomóc w rozwiązaniu problemu. I jak dowiedział się reporter „Codziennej”, w Sądzie Okręgowym w Poznaniu kobieta zdołała zapłacić 100 zł. Wczoraj zapadło postanowienie o „uwolnieniu od wykonania zastępczej kary aresztu”. Tym samym Domagalska nie będzie musiała zostawiać bez opieki gromadki dzieci.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze