Odlot Krystyny Jandy

fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Zamiast 1,5 mln zł aktorka Krystyna Janda dostanie na swój prywatny teatr 150 tys. zł. To wciąż dużo, biorąc pod uwagę prezentowany przez nią ostatnio poziom kultury. Jak w skeczu ze Stanisławem Tymem podczas kabaretonu w 2012 r., gdzie drwiła z katastrofy smoleńskiej, grając cudzoziemkę władającą językiem polskim: „Ja się polskiego nauczyłam z telewizji. Dwa lata oglądam tylko polską telewizję. Dwa lata co dzień o samolocie (śmiech widzów). Wy jesteście z innej galaktyki” (śmiech). Tym: „Dlaczego? Podobno Rosjanie już kilka razy go umyli” (śmiech). Po tym występie Janda nie przeprosiła widzów ani rodzin ofiar katastrofy. „Polacy! Rozluźnijcie się choć trochę. Przepraszam, że wyzywam od Polaków, ale sami się tak nazywacie!”. Teraz też nie potrafi wyciągnąć wniosków: zamiast zacząć robić
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze