Krok od ogromnej tragedii

24-latka zasłabła, gdy przechodziła przez tory kolejowe. Była przytomna, ale nie mogła się poruszyć. Jak podaje policja, w tym czasie sierżant sztabowy Dawid Wiśniewski był z rodziną w pobliskim sklepie. Pakując zakupy do bagażnika auta, usłyszał głośny płacz dochodzący od strony torów kolejowych. Pobiegł na miejsce, tam zobaczył leżącą kobietę i nadjeżdżający od strony Brwinowa pociąg. W ostatniej chwili ściągnął 24-latkę z torów. Od tragedii dzieliły ją tylko sekundy. Chwilę później kobieta straciła przytomność. Okazało się, że ma cukrzycę i potrzebuje natychmiastowej pomocy. Przybyły na miejsce patrol policji podał jej dawkę cukru. Na miejsce przybyło pogotowie ratunkowe, które przewiozło 24-latkę do szpitala. (hp)
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze