reklama


Dzisiaj każdy mówi „Gazetą Polską”

WYGRANA BITWA

Numer 117 - 27.01.2012Publicystyka

Nasza walka z kolejnymi kłamstwami fundowanymi nam przez reżimową propagandę przyniosła efekty. Kłamstwo przegrywa. Obserwując kioski z prasą, widzę, jak wiele redakcji postanowiło skopiować stare czołówki „Gazety Polskiej”.

Pewnie widzieli Państwo ostatnio czołówki największych tygodników. „Wprost” publikuje wywiad z prof. Wiesławem Biniendą i rozważa wersję zamachu. Tygodnik „Uważam Rze” na pierwszej stronie ogłasza, że kłamstwo smoleńskie jest faktem. Powszechne jest też oburzenie z powodu dopisania rzekomej wypowiedzi gen. Błasika do stenogramu nagrań z czarnych skrzynek. Oburzenie jest tak wielkie, że dzisiaj nie można nawet znaleźć odpowiedzialnego za to fałszerstwo.

Złamanie rządowej propagandy

Według ostatnio publikowanych badań opinii publicznej większość Polaków nie wierzy w oficjalnie podane przyczyny katastrofy. Nawet zagorzali zwolennicy Platformy Obywatelskiej uważają, że śledztwa smoleńskie, szczególnie to w wykonaniu komisji rządowej, szły do tej pory w złym kierunku. Oficjalna propaganda będzie potrzebowała miesięcy, by wypracować nowe kłamstwa, tj. nową wersję przebiegu katastrofy. Ekipa Donalda Tuska, ale przede wszystkim domorośli miłośnicy Moskwy nie poradzili sobie z oporem grupki dziennikarzy i determinacją tysięcy ludzi domagających się prawdy o śmierci swojego prezydenta i elity naszego państwa.

Mieliśmy przeciwko sobie wszystko: największe media, w tym również część podających się za prawicowe, cichą zgodę sojuszników Polski, którzy też nie bardzo chcieli walczyć o prawdę w tej sprawie, ale przede wszystkim bezwzględne posunięcia Kremla i rządu Tuska oraz prezydenta Komorowskiego. W czasie kampanii 2010 r. nawet część polityków PiS-u – na szczęście w większości są już poza tą partią – postanowiła wyrzucić sprawę Smoleńska ze sfery publicznej debaty. Przez chwilę byliśmy zupełnie sami. Była to samotność wśród elit, bo do naszego protestu przeciwko kłamstwu nagle zaczęły dołączać tysiące podobnie myślących anonimowych ludzi.

Zdaliśmy nasz egzamin

Spotykaliśmy się na ulicach i w drugim obiegu mediów. Rozpoczęliśmy gigantyczną pracę stworzenia niezależnego obiegu informacji. Produkowaliśmy filmy dokumentalne, powoływaliśmy nowe media, w tym portal redagowany w języku angielskim, przeznaczony dla dziennikarzy i elit na Zachodzie. Rozwinęliśmy własną telewizję internetową, wreszcie powołaliśmy dziennik: „Gazeta Polska Codziennie”. Jeszcze ważniejsze były działania społeczne



zawartość zablokowana

Autor: Tomasz Sakiewicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama








#DziękujeMyZaOdwagę
reklama