Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kibic nie żyje, a winni wciąż bez zarzutów

Dodano: 28/01/2012 - Numer 118 - 28.01.2012
Niemal cztery miesiące minęły od tragedii w Zielonej Górze, gdy policyjny fiat ducato potrącił kibica Falubazu. Chłopak nie przeżył, a do dziś nikt nie usłyszał zarzutów za spowodowanie wypadku. Policjant, który siedział za kierownicą radiowozu, wrócił już do służby. W niedzielę 3 października ub.r. kibice zielonogórskiego Falubazu świętowali zdobycie przez ich żużlowców tytułu mistrza Polski. Impreza trwała do późnej nocy. Około godziny drugiej w nocy nieoznakowany policyjny radiowóz potrącił śmiertelnie 23-letniego kibica przebiegającego przez ulicę. Świadkowie tragedii opowiadali „Codziennej”, że fiat ducato jechał bardzo szybko. Policja twierdziła, że radiowóz nie przekroczył 50 km/h. Trudno było w to uwierzyć, skoro kibic zginął na miejscu. Wyjaśnieniem okoliczności wypadku
     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze