Ściśle tajni fałszerze

Pewien prokurator wojskowy, który ma na koncie bulwersujący wyczyn: umorzenie śledztwa dotyczącego sfałszowania przez żołnierzy WSI kilkudziesięciu certyfikatów dostępu do informacji ściśle tajnej, w czasach gen. Krzysztofa Parulskiego został jednym z głównych prokuratorów w śledztwie smoleńskim. Czy stało się tak z powodu jego „elastyczności” wobec działań zagrażających bezpieczeństwu państwa, w szczególności będących dziełem funkcjonariuszy WSI? Kulisy tej sprawy ujawnił – bez wymieniania nazwiska owego człowieka – minister Antoni Macierewicz podczas przedstawiania audytu w MON-ie. „Czy wiecie państwo, dlaczego to umorzył? Bo uznał, że sfałszowanie kilkudziesięciu certyfikatów dostępu do ściśle tajnej informacji to jest niska szkodliwość czynu” – mówił szef MON-u. „A później ci
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze