Wyczyścić kreta z KNF-u

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Pewien urzędnik Komisji Nadzoru Finansowego przez lata wynosił dokumenty i przekazywał je podmiotom, którymi interesował się urząd. Mimo to nie stracił stanowiska i cały czas świetnie prosperuje. Sprawa ta za rządów PO-PSL była doskonale znana służbom specjalnym. Zamieciono ją jednak pod dywan. Wszystko dlatego, że ów urzędnik był w bliskiej komitywie z kilkoma wysokimi rangą oficerami służb oraz politykami koalicji rządzącej. „Rozprowadzał” go również jeden z hierarchów kościelnych. Ten parasol ochronny pozwalał mu bezkarnie wynosić wewnętrzne dokumenty KNF u oraz na zlecenie konkurencji dyskredytować niewygodne osoby oraz firmy. Często robił to przez udające raporty służb specjalnych anonimy wysyłane ze stworzonych w tym celu w kafejkach internetowych fikcyjnych adresów e-mail. W ciągu
     

74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze