Wschód patrzy na Warszawę

Wracam z Gruzji, gdzie rozmawiałem m.in. z prezydentem tego państwa, szefem rządu, przewodniczącym parlamentu i panią minister obrony. Wszyscy oni czekają na szczyt NATO w Warszawie. Są przekonani, że będzie to ważny moment przyspieszający spełnienie ich aspiracji do członkostwa w Pakcie Północnoatlantyckim. Szczególnie wyczekiwany jest przez naszych sąsiadów z Europy Wschodniej – przez kraje, które uzyskały niepodległość na gruzach ZSRS. Choć na Zachodzie może nie wzbudza aż takich emocji, jednak wiadomo, że kraje Paktu po raz pierwszy potwierdzą praktyczne odejście od umowy Rosja–NATO, zakładającej brak zachodniej obecności wojskowej w dawnej sowieckiej strefie wpływów. Szczyt, zwiększając bezpieczeństwo Polski, może także stać się ważnym narzędziem naszej polityki – dzięki krajom, które bądź ostatnio weszły do Paktu, bądź tego chcą. Trzeba wykorzystać tę „warszawską” szansę do zwiększenia naszych wpływów w Europie Wschodniej, tym samym wzmacniając naszą pozycję w układzie euroatlantyckim. Pamiętajmy jednak – obiecując krajom postsowieckim zaproszenie na NATO-wski pokład, bierzemy za nie odpowiedzialność i nie możemy zostawić ich na lodzie, sam na sam z Moskwą.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze