Kukliński czy Kuklinowski?

Dodano: 30/05/2016 - numer 1431 - 30.05.2016
Za komuny było prościej: 9 maja świętowało się zwycięstwo nad hitlerowskim nazizmem, a oficjalny „patriotyzm” był antyniemiecki i serdecznie prorosyjski. Nieważne, że części Polaków wojna kojarzyła się z mordowaniem przez Niemców, drugiej – przez Rosjan. A znaczna i najbardziej pechowa grupa rodaków była prześladowana przez jednych i przez drugich. Dziś, gdy świętowanie końca II wojny światowej można już oficjalnie łączyć z sowieckim zniewoleniem, sprawy się komplikują. Zwłaszcza że część obecnych opozycyjnych „elit” z entuzjazmem zrzeka się suwerenności Polski na rzecz zdominowanej przez Niemcy Europy. To ci sami, którzy „zaufali” Putinowi, budując na tuszowaniu tragedii smoleńskiej „przyjaźń” z Rosją. Trawestując satyryka Tadeusza Buraczewskiego, mylą im się najwyraźniej postawy dwóch
     

91%
pozostało do przeczytania: 9%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze