Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„To jest Rosja”, czyli strach na eksport

Dodano: 17/06/2016 - numer 1447 - 17.06.2016
Zajmiemy Krym i pół Donbasu, porwiemy estońskiego żołnierza i ukraińską pilotkę, naruszymy waszą przestrzeń powietrzną i wyślemy setki zbirów na motorach głównymi drogami Europy. Wreszcie przeoramy całą Marsylię, zabijając angielskiego kibica. I co nam zrobicie? Nic. Bo my jesteśmy „Wielka Rosja”. „Z kim graniczy Rosja? Z kim chce”. Taka odzywka jest dość popularna na wschód od Polski. Pokazuje ona doskonale, w jaki sposób postrzegają się sami Rosjanie i jaką opinię mają wśród bardziej świadomych imperialnej polityki Kremla narodów Europy. Bezkarne zachowanie rosyjskich kibiców podczas Euro 2016 jest tylko potwierdzeniem tych aspiracji. Aby zrozumieć to, co ma miejsce na ulicach i stadionach francuskich miast, a co w głównej mierze jest udziałem kibiców „Sbornej”, trzeba zrozumieć dwie
     

6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze