Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Sprzedał-kupił te same maszyny?

Dodano: 01/07/2016 - numer 1459 - 01.07.2016
AFERA \ Generalny Inspektor Informacji Finansowej powiadomił prokuraturę o podejrzeniu wyłudzenia 2 mln zł dotacji przez firmę dawnego SLD-owskiego prezesa Ciechu – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”. Kruszywa Polskie to zarejestrowana w województwie pomorskim firma zajmująca się produkcją kruszywa. Jej właścicielem jest 62-letni Ludwik Klinkosz. To on po wygranych w 2001 r. przez SLD wyborach parlamentarnych stanął na czele kontrolowanego wówczas przez skarb państwa przedsiębiorstwa chemicznego Ciech. Z ustaleń „Gazety Polskiej Codziennie” wynika, że firma dawnego SLD-owskiego menedżera może mieć dziś sporo kłopotów. Wiesław Jasiński, Generalny Inspektor Informacji Finansowej (GIIF), w połowie czerwca br. powiadomił prokuraturę o podejrzeniu wyłudzenia przez spółkę Kruszywa Polskie ok. 2 mln zł dotacji unijnej. – Zawiadomienie w tej sprawie zostanie przekazane do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Kierownictwo tej prokuratury zdecyduje, w której jednostce będzie prowadzone postępowanie – powiedział „GPC” Maciej Kujawski z Prokuratury Krajowej. Z ustaleń „GPC” wynika, że sprawa wyszła przy okazji jednej z kontroli służb finansowych w spółce Kruszywa Polskie. Wątpliwości wzbudziła dotacja otrzymana przez firmę dawnego SLD-owskiego menedżera w ramach Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2007 –2014. Pieniądze miały być przeznaczone na zakup specjalistycznych maszyn potrzebnych w procesie produkcji kruszywa. W sumie całkowity ich koszt wyniósł 6,7 mln zł, z tego ponad 2 mln zł stanowiło unijne dofinansowanie. Maszyny zostały nabyte od spółki z Łęczycy na początku 2014 r. Problem jednak w tym, że w tym samym czasie między obydwoma firmami doszło do innej transakcji. Firma z Łęczycy odkupiła od spółki Kruszywa Polskie… specjalistyczne maszyny za 4,4 mln zł. GIIF podejrzewa, że transakcje były fikcyjne i dotyczyły tych samych maszyn, które faktycznie mogły nigdy nie wyjechać ze spółki Klinkosza. – Chodziło tylko o wyciągnięcie 2 mln zł dotacji unijnej. Wskazują na to m.in. daty faktur kupna-sprzedaży między obydwoma podmiotami – mówi „GPC” osoba znająca kulisy sprawy. Co na to spółka Kruszywa Polskie? Czy maszyny nabyte przez nią od firmy z Łęczycy to te same, które zostały temu podmiotowi w tym samym czasie sprzedane? Spółka Kruszywa Polskie nie udzieliła odpowiedzi na przesłane przez „GPC” pytania.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze