Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Banki niszczą uczciwość Polaków

Dodano: 05/07/2016 - numer 1462 - 05.07.2016
Badania\ Prawie co czwarty (23,2 proc.) obywatel jest skłonny akceptować nieuczciwe zachowania w sferze finansów. Ma to silny związek z tym, że Polacy nisko oceniają uczciwość instytucji finansowych, w tym banków i firm ubezpieczeniowych. Najwyższy poziom przyzwolenia na zachowania niezgodne z zasadami w sferze finansów przejawiają ludzie młodzi, najniższy zaś ludzie starsi. Wymagania moralne dotyczące spraw finansowych rosną wraz z wiekiem – wynika z badań opublikowanych przez prof. Annę Lewicką-Strzałecką z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. W przeprowadzonym badaniu pierwszym i podstawowym pytaniem było, czy oddawanie długów jest obowiązkiem moralnym. Aż 97 proc. odpowiedziało, że długi należy oddawać, tylko 1 proc. było przeciwnego zdania, zaś 2 proc. nie miało zdania. „Analiza profilu osób, które nie uważają, że oddawanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym lub nie miały na ten temat opinii wskazuje, że częściej są to mężczyźni niż kobiety, najczęściej osoby w wieku 30–49 lat, mające wyższe wykształcenie” – powiedziała prof. Anna Lewicka-Strzałecka z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Z badania, które przeprowadzono na próbie tysiąca dorosłych osób w lutym tego roku wynika też, że w sprawach finansów mę?czy?ni ujawniaj? wy?szy poziom akceptacji nieetycznych zachowa? ni? kobiety. żczyźni ujawniają wyższy poziom akceptacji nieetycznych zachowań niż kobiety. Bez fałszywych dokumentów Najbardziej rygorystycznie respondenci odnoszą się do nadużyć, które polegają na posługiwaniu się fałszywymi dokumentami, zawyżaniu wartości poniesionych szkód oraz ukrywaniu informacji uniemożliwiających uzyskanie kredytu. W podobnym badaniu, zrobionym wśród przedstawicieli instytucji z sektora finansowego, 63 proc. stwierdziło, że posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości w celu wyłudzenia kredytu nie tylko miało miejsce w ich firmach, ale też było najczęściej popełnianym nadużyciem. W nieco mniejszym stopniu skłonni jesteśmy potępiać wykorzystywanie okazji w postaci błędu kasjera, który pomylił się na swoją niekorzyść. Badani jeszcze chętniej usprawiedliwiali kogoś, kto zmienia często rachunki bankowe, by uniknąć zajęcia środków przez komornika; przepisuje majątek na rodzinę, by uciec przed wierzycielem lub płaci gotówką, jeśli pozwala to uniknąć płacenia VAT. Tylko 65 proc. badanych potępiało pracę na czarno, jeśli można w ten sposób uniknąć ściągania długów z pensji. Wśród reszty 27 proc. usprawiedliwiało to czasem, 6 proc. często i 2 proc. zawsze. Grupa osób deklarujących przyzwolenie na takie zachowanie to mężczyźni, osoby w wieku 18–29 lat, zajmujący się biznesem, pochodzący z miast poniżej 10 tys. mieszkańców i mający problemy ze spłatą zobowiązań. – Ludzie na poziomie ogólnych i abstrakcyjnych deklaracji moralnych są bardziej restrykcyjni niż na poziomie norm szczegółowych i konkretnych zachowań – uważa prof. Lewicka-Strzałecka. Nie ufamy bankom W badaniu zwraca uwagę fakt, że ankietowani nisko lub umiarkowanie ocenili instytucje funkcjonujące na rynku transakcji finansowych. Najsłabszym punktem w postrzeganiu instytucjonalnej regulacji tego rynku okazało się poczucie braku rzetelności oferty, przedstawianej przez instytucje finansowe. Osoby gorzej oceniające funkcjonowanie tych instytucji są w większym stopniu skłonne usprawiedliwiać nadużycia popełniane przez konsumentów. Na przekonanie to składać się mogą zarówno osobiste doświadczenia klientów w postaci ulegania namowom do zakupu nieodpowiednich lub wręcz niebezpiecznych dla nich produktów finansowych, jak i masowo powielane informacje o takich praktykach. Zaledwie co czternasta osoba uważa, że oferty produktów finansowych są rzetelne, czyli nie zawierają „haczyków” i niedomówień, a ponad 93 proc. jest przeciwnego zdania. W ocenie autorki badania, to właśnie dostrzeganie nieprawidłowości w świecie bankowym sprzyja postawom moralnego zezwolenia na nieuczciwość w sferze finansów. Jednocześnie ponad 87 proc. ankietowanych zgodziło się z twierdzeniem, że instytucje finansowe zarabiają zbyt dużo kosztem klientów. Przeciwnego zdania było nieco ponad 12 proc. respondentów. Akceptujący opinię o nadmiernych zarobkach banków to najczęściej osoby w wieku 50–64 lat, mające wykształcenie zasadnicze zawodowe, dochód niższy niż tysiąc złotych na osobę, mieszkające na wsi lub w mieście 10–100 tys. oraz mające problemy ze spłatą kredytu. Autorka badania przypomina, że podobnie niskie poczucie sprawiedliwej wymiany na rynku wyraziły osoby pytane przez CBOS już w 2012 r. Wówczas spośród ankietowanych trzy czwarte uznało, że banki stosują za wysokie marże i lichwiarskie procenty. Przekonanie to jest efektem świadomości nadmiernie wysokich prowizji i opłat na co dzień ponoszonych przez klientów. Prawdziwość tego spostrzeżenia potwierdzał też niedawny raport Goldman Sachs, z którego wynika, że prowizje i opłaty w polskich bankach są jednymi z najwyższych w Europie. W łącznych przychodach polskich banków aż 27 proc. pochodzi właśnie z prowizji i opłat. Pod tym względem zajmujemy czwarte miejsce w Europie. Zbyt słaby nadzór państwowy Powtarzające się i mające szeroki zasięg patologie, słabość nadzoru ze strony państwa sprawowanego poprzez Komisję Nadzoru Finansowego i UOKiK, zdają się wskazywać na brak wystarczającej, aktywnej ochrony interesów finansowych obywateli. Tylko 22 proc. respondentów zgodziło się z opinią, że instytucje państwa skutecznie zabezpieczają interesy obywateli, a prawie 80 proc. uznało, że tak nie jest. Wyższe poczucie bezpieczeństwa deklarują kobiety, osoby mające wykształcenie podstawowe, żyjące z rolnictwa, mieszkające na wsi i nieposiadające kredytu, natomiast niższe poczucie jest udziałem mężczyzn, osób z wyższym wykształceniem, zajmujących się biznesem i mających problemy ze spłatą kredytu. Na pytanie: „Czy większości instytucji finansowych można ufać?”, odsetek pozytywnych odpowiedzi wyniósł 38 proc., negatywnych zaś 62 proc. Najniższy poziom zaufania do banków przejawiają obywatele Unii Europejskiej (34 proc.), przy czym polscy konsumenci darzą je wyższym zaufaniem (43 proc).
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze