Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

45 mld zł przeterminowanych długów

Dodano: 07/07/2016 - numer 1464 - 07.07.2016
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Niemal 2 mln 150 tys. Polaków nie radzi sobie z terminowym zwrotem pieniędzy bankom oraz innym instytucjom. Do oddania mają łącznie prawie 45 mld zł – wynika z 32. edycji Raportu InfoDług, przygotowanego przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor. Kłopot z zaległymi zobowiązaniami ma już 6,8 proc. dorosłych Polaków. To oznacza, że na tysiąc obywateli 68 osób ma jakieś niespłacone długi. Przez ostatnie trzy miesiące odsetek ten wzrósł o niecałe 0,3 pkt proc. Według najnowszych danych łączna kwota zaległych zobowiązań finansowych odnotowanych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w Biurze Informacji Kredytowej wyniosła na koniec marca 2016 r. 44,65 mld zł. Od grudnia 2015 r. suma ta wzrosła o 1,89 mld zł, w porównaniu z sierpniem zeszłego roku zaś o 4,26 mld zł, czyli 10,5 proc. – Przy ogólnym poziomie zadłużenia Polaków wobec banków, wynoszącym 550 mld zł, kwota przeterminowanego zadłużenia kredytowego wynosi niecałe 28 mld zł, czyli 5 proc. Ponadto trzeba pamiętać, że 15,1 mln Polaków ma zaciągnięty kredyt, natomiast zaległe długi tylko 1 mln osób, czyli 6,6 proc. – powiedział prof. Waldemar Rogowski, główny ekonomista w Biurze Informacji Kredytowej. Przypomniał, że od 2010 r., wraz z zaostrzaniem polityki kredytowej przez banki tzw. szkodowość kredytów konsumpcyjnych wynosi poniżej 5 proc., mieszkaniowych zaś poniżej 2 proc. Na sumę zaległości, wynoszącą co najmniej 200 zł, składają się przeterminowane ponad dwa miesiące zobowiązania m.in. z tytułu niespłaconych kredytów mieszkaniowych i konsumpcyjnych, a także pożyczek z firm pożyczkowych, rachunków za usługi telekomunikacyjne, telewizję kablową, prąd, gaz, czynsz, niezapłaconych alimentów, grzywien i kar orzeczonych przez sądy, czy opłat karnych za jazdę bez biletu. Według InfoMonitora od końca grudnia 2015 r. do końca marca 2016 r. wzrosła zarówno wysokość niezapłaconych na czas zobowiązań, jak i liczba osób z zaległościami. Zadłużenie zwiększyło się o 1,89 mld zł, 4,4 proc., a liczba osób o 91 tys., również o 4,4 proc. Wśród osób mających zaległe zobowiązania bankowe i pozabankowe dominują mężczyźni. Jest ich ponad 1320 tys. (61,5 proc.). Kobiet, które nie regulują terminowo zobowiązań, jest ponad 826 tys. (38,5 proc.). Jeszcze większy udział mężczyźni mają w ł?cznej kwocie zaleg?o?ci na rzecz dostawc?w us?ug masowych, samorz?d?w, firm po?yczkowych, sącznej kwocie zaległości na rzecz dostawców usług masowych, samorządów, firm pożyczkowych, sądów i banków 68 proc. (30,56 mld zł). Na kobiety przypada 32 proc. (14,09 mld zł). Regułą jest, że im większe miasto, tym większa anonimowość i więcej osób nie spłaca tam kredytów. Najsolidniej spłacane są długi na terenach południowo-wschodniej Polski, ale też ten region najrzadziej korzysta z zewnętrznego finansowania. W północno-zachodniej Polsce zobowiązania są spłacane gorzej, ale jest tam większe zadłużenie. Zaległości ponad połowy osób, które terminowo nie regulują swoich zobowiązań, wynoszą mniej niż 5 tys. zł. Jednak prawie 35 proc. nierzetelnych dłużników zalega ze spłaceniem ponad 10 tys. zł. W czasie ostatnich siedmiu miesięcy udział dłużników z kwotą do 5 tys. zł zmniejszył się o 2 punkty proc., ale osób z zaległościami powyżej 10 tys. zł wzrósł o 3 pkt proc.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze