Zabrali zabawki

Ambasada USA opublikowała tłumaczenie przemówienia Bara- cka Obamy, które prezydent USA wygłosił podczas szczytu NATO w Warszawie. Tym samym zakończyła żenującą dyskusję nad tym, czy słowo „concern”, którego Obama użył w kontekście polskiego sporu o Trybunał Konstytucyjny, oznacza „zaniepokojenie”, czy „troskę”. To jednak dość przykre, że polskie media potraktowano jak głupiego Jasia, któremu należy tłumaczyć, „co artysta chciał powiedzieć”. Nie byłoby tego incydentu, gdyby nie fakt, że jedno (!) słowo amerykańskiego prezydenta zostało przez cały agitprop III RP wykorzystane nie tylko do ataku na rząd i prezydenta, lecz także do podważania ustaleń samego szczytu. Ambasada wyjaśniła, że Obama był „zatroskany”, a nie „zaniepokojony”. No i dobrze. Troska zawsze jest w cenie. Ja jednak
     

86%
pozostało do przeczytania: 14%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze