Załatwiacze” w NCBR

Fot. Piotr Galant/Gazeta Polska
Fot. Piotr Galant/Gazeta Polska

Zatrzymanie przez CBA wraz ze współpracownikiem miliardera Michała Sołowowa, byłego szefa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, to wierzchołek góry lodowej. Od dłuższego czasu pojawiały się doniesienia, że posiadając odpowiednie dotarcie, można było załatwić tam wielomilionowe granty. Firm oferujących skuteczne pozyskanie pieniędzy z NCBR było przynajmniej kilkanaście. Wśród nich m.in. podmiot związany z synem wpływowego polityka lewicy. Koszt 100–200 tys. zł plus „success fee” – premia od sukcesu. Często dochodziło też do sytuacji, w której osoby oceniające projekty same były związane z podmiotami wnioskującymi o dofinansowanie. W tle wątpliwych praktyk, które miał tolerować aresztowany na dwa miesiące były szef NCBR prof. Krzysztof K., znalazły się działania międzynarodowej renomowanej
     

74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze