„Gazeta Codzienna” o wieku pary i elektryczności

Wiek XIX – czas romantycznych wieszczów – okrzyknięty został jednocześnie wiekiem pary i elektryczności. Dokonujący się na niebywałą skalę postęp techniczny zrewolucjonizował dotychczasowe życie nie tylko na Starym Kontynencie. Europa pokryła się gęstą siecią dróg żelaznych, po których z zawrotną dla ówczesnych szybkością mknęły parowozy buchające ogniem. Ku chmurom wystrzeliły dymiące kominy fabryk, a fale morskie pruły „potwory z żelaza i stali”. Zmieniała się „skóra świata”. Motorem przemian w duchu nowoczesności stały się Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, a następnie Francja, Niemcy i Belgia. Procesy modernizacji nie ominęły też i ziem polskich pod zaborami. W okresie międzypowstaniowym „Gazeta Codzienna” przeistoczyła się w propagatorkę najnowszych zdobyczy nauki i metod modernizacji gospodarki. W dziale wiadomości zagranicznych prezentowała wysoko rozwinięte państwa świata. Przemawiała głosem ekspertów, wynalazców, naukowców, szerząc postęp dzięki wydawaniu specjalistycznych dodatków prasowych w rodzaju „Wiadomości Handlowych i Przemysłowych”. Upowszechniała nowe odkryciach i cuda techniki – kolej żelazną, maszynę parową, ,„wóz powietrzny” Hensona, czyli prototyp dzisiejszego samolotu, parostatek, telegraf, „machinę do prania”. Zamieszczała relacje z ekspozycji krajowych, europejskich i amerykańskich popularyzujących wynalazki techniczne. Najsłynniejszą z nich była Wielka Wystawa Światowa w Londynie z 1851 r., która stała się symbolem wieku pary i elektryczności. Przedstawiciele kilkudziesięciu różnych krajów i narodów ściągali do londyńskiego Hyde Parku, by obchodzić wspólnie wielkie święto nauki, techniki i kultury. 1 maja 1851 r. podwoje Pałacu Kryształowego otwarły się dla publiczności, a inauguracji Wielkiej Wystawy dokonała brytyjska królowa Wiktoria. Takiej natomiast budowli jak Pałac Kryształowy świat jeszcze nie widział. Był to pierwszy w historii obiekt wykonany z prefabrykatów – z 293 665 tafli szkła i 4,5 tys. ton żelaza, a jego bajecznie urządzone wnętrze kryło najnowsze zdobycze nauki i techniki z ok. 30 państw świata. Spośród tysiąca wynalazków „Gazeta Codzienna” zdradzała tajniki najciekawszych i najbardziej pobudzających wyobraźnię nowości technicznych XIX stulecia. Wśród nich znalazły się m.in.: urządzenie Clarka i Williamsa – prototyp dzisiejszego wózka inwalidzkiego, kuźnia mechaniczna Rydersa połączona z machiną parową oraz gaśnica przeciwpożarowa Williama Henry’ego Philipsa nazwana „niszczycielem ognia”. Technicznym majstersztykiem okazała się maszyna J. N. Adorna do robienia cygar i cygaretek, która puszczona w ruch dokonywała czternastu operacji: „rozwija i gładzi papier, zwilża go, prostuje i równa tytoń, oczyszcza go; kraje papier, wkłada do niego tytoń, zwija, skręca i umacnia końce”, a gotowe papierosy spuszcza do pakietu, oblicza ich liczbę i po każdej operacji oczyszcza sama swe kółka i sprężyny. Zaskoczeniem dla wszystkich było niezwykłe łóżko połączone z budzikiem, które zrzucało z siebie śpiącego człowieka, gdy nadchodziła pora wstawania. Na Wielkiej Wystawie każdy naród miał coś wyjątkowego do zaprezentowania. Brytyjski konstruktor, Frederick Bakewell zademonstrował działanie prototypu dzisiejszego faksu, a jedna z londyńskich drukarni – prasę drukarską będącą w stanie powielić w godzinę około 5 tys. kopii magazynu „Illustrated London News”. Niemcy przodujący w technice wojskowej zaznajamiali publiczność z ciężkimi działami Kruppa, a reprezentujący Stany Zjednoczone Samuel Colt wystawił na pokaz swoje rewolwery. Spośród amerykańskich wynalazków największą chyba popularnością cieszyła się maszyna do szycia. Polscy wynalazcy również święcili swoje tryumfy. Antoni Patek zaprezentował się jako pionier przemysłowej produkcji zegarków, a jego firma Patek-Philippe, jedna z najbardziej renomowanych na świecie, została nagrodzona złotym medalem. Królowa Wiktoria i książę Albert nie mogli odmówić sobie nabycia jego produktów. Wielką Wystawę odwiedziło ponad 6 mln ludzi, którzy w Pałacu Kryształowym obejrzeć mogli 13 tys. eksponatów prezentowanych przez prawie 14 tys. wystawców. „Gazeta Codzienna” z 1851 r. pozwalała przenieść się Polakom do londyńskiego gmachu, by i oni poczuli się pełnoprawnymi obywatelami nowego świata cywilizacji technicznej i aby taki właśnie nowoczesny świat, otwierający się na najnowsze zdobycze techniki, próbowali tworzyć we własnej ojczyźnie. W przekonaniu „Gazety Codziennej” Polacy nie musieli czuć się wcale gorsi od innych narodów. Mieli przecież swoich wielkich inżynierów, naukowców i wynalazców, których osiągnięcia dziennik popularyzował na swoich łamach. Najlepszym tego przykładem jest Stanisław Janicki, wybitny polski inżynier hydrotechnik, który z rekomendacji Józefa Ignacego Kraszewskiego został w latach 1860 –1864 aktywnym współpracownikiem pisma. Praktykował on w Fabryce Machin Towarzystwa Żeglugi Parowej na Solcu, studiował na Wydziale Inżynierii Politechniki w Hanowerze, pracował w wytwórni parowozów i mostów żelaznych w Paryżu. W latach 1861–1864 kierował budową mostu Kierbedzia w Warszawie, a w Egipcie nadzorował prace nad północnym odcinkiem Kanału Sueskiego. Opatentował nawet swój wynalazek – dok pływający do napraw okrętów i opracował własną teorię spławiania rzek. Takich ludzi jak Janicki stawiała „Gazeta Polska” za przykład swoim rodakom, uświadamiając, że nie tylko orężem walczyć można o polskość.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze