Towarzysze, weźcie się do roboty!

Towarzysze! Mimo naszych usilnych starań zadano wolnej Polsce potworny cios. Nie udało się odwołać szczytu NATO w Warszawie. No dobra, Obama coś wyjąkał o Trybunale, próbowaliśmy zmanipulować, żona Sikorskiego pomagała, ale spójrzmy prawdzie w oczy – nie do końca udało się przykryć ustalenia szczytu. Zwłaszcza po zdradzie ze strony ambasady USA. A przecież mogło być tak pięknie. Szczyt mógł zostać zerwany, USA razem z Unią mogły nałożyć sankcje, Stoltenberg mógł zażądać pod groźbą interwencji zbrojnej zdjęcia wystawy o tragedii smoleńskiej. Niestety, biedna polska demokracja, stało się inaczej. Szczyt okazał się sukcesem, dostaliśmy gwarancje bezpieczeństwa, Warszawa okazała się miejscem spotkania najważniejszych polityków świata – czy mogło być gorzej? Ale nie traćmy nadziei. Będzie
     

62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze