Jest Biała księga, będzie i czarna

REPRYWATYZACJA

Władze Warszawy po lawinie skandali związanych z przebiegiem tzw. reprywatyzacji w stolicy zdecydowały się opublikować Białą księgę w tej sprawie. Stowarzyszenia lokatorskie i miejskie nie mają wątpliwości, że to, co pokazano, to „kpina” i „PR-owski zabieg”. W pierwszej linii krytyków Białej księgi nie stoją politycy, ale Komitet Obrony Lokatorów, Miasto Jest Nasze i Komitet Obrony Praw Lokatorów. Uważają, że podwładni Hanny Gronkiewicz-Waltz opublikowali dokument nierozwiewający „nawet promila wątpliwości” i mający nieudolnie wybielić władze miasta. Biała księga ogranicza się bowiem do dokumentów, nie wspominając jak weryfikowano ich wiarygodność czy okoliczności prywatyzacji. Nie podano nawet, ile nieruchomości trafiło do spadkobierców, ile do osób skupujących roszczenia i na jakiej
     

82%
pozostało do przeczytania: 18%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze