Donek i Bronek

Donek i Bronek w jednym stali domku. Bronek na górze, Donek na dole. Donek najdziksze wyprawiał swawole. Coraz częściej się mówi, że swawoli wieczór, a nawet rano, i dlatego w robocie wciąż go nie ma i nie ma. Bronek – ścichapęk, przyczaił się, w konflikty nie wchodzi, chyba że go dawni towarzysze z wojskowych służb na jakąś minę wepchną. Ale obaj tylko czyhają, żeby sobie do gardła skoczyć. Bronek pamięta, jak Donek nim publicznie pomiatał, a potem w kampanii mu nie pomagał, a nawet po cichu wspierał Radka. Z kolei Donek wie, że Bronek, jak już zamieszkał w pałacu pod żyrandolem, to spiskował przeciw Donkowi z Grzesiem. A teraz pojawiły się sondaże popularności. Dla Donka – klapa, Bronek łapska zaciera. Ale nie jesteśmy w kinie i nie oglądamy baśni o Donku, Bronku, Radku czy Grzesiu
70%
pozostało do przeczytania: 30%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl