Nie ma pocisku z pistoletu

SPRAWA PUŁKOWNIKA PRZYBYŁA

Pocisk z broni, z której wystrzelił do siebie płk Mikołaj Przybył, nie został odnaleziony przez prokuratorów. – W toku czynności śledczych nie znaleziono pocisku, który zranił prokuratora – poinformował „Codzienną” płk Ireneusz Szeląg, prokurator wojskowy z Warszawy. – Prokurator prowadzący sprawę, opierając się na materiale dowodowym, rozstrzygnie o przedmiocie śledztwa – dodaje nasz rozmówca. Śledczy nie planują informować o wstępnych ustaleniach dochodzenia. Oznacza to, że opinia publiczna może nigdy nie poznać motywów, jakimi kierował się płk Przybył. Płk Szeląg poinformował również, że cały czas trwają przesłuchania świadków. 9 stycznia 2012 r. w poznańskiej siedzibie Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Przybył poprosił dziennikarzy na konferencji prasowej o kilka minut przerwy, po
     

79%
pozostało do przeczytania: 21%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze