Talizman Pazdan

Michał Pazdan podczas Euro 2016 zaprezentował się całemu światu jako zapora nie do przejścia. Po powrocie z mistrzostw legionista gra równie dobrze. Mistrzowie Polski, kiedy „Pirania” był na boisku, nie stracili gola. Te liczby mogą naprawdę zrobić wrażenie. Pazdan grał w czterech spotkaniach. Ile goli straciła w nich Legia? Odpowiedź brzmi: zero. A ile straciła, kiedy zastępował go Jakub Rzeźniczak? Osiem. Trudno sobie wyobrazić formację defensywną Legii bez Pazdana. Głośno mówi się, że po udanych mistrzostwach obrońca chciałby wyjechać do silnego klubu na Zachodzie. Na szczęście dla Legii Pazdan na razie nie ma propozycji na miarę swoich ambicji. Po piłkarza zgłosiła się jedynie włoska Pescara, ale jej po prostu nie stać na najlepszego piłkarza Legii. – Nie mam żadnych sygnałów, że
     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze