Postraszyli Amerykanów

Koszykówka \ Australia była bliska sprawienia sensacji i pokonania reprezentacji USA, zdecydowanego faworyta igrzysk w Rio. Po wyrównanym spotkaniu przegrała jednak 88:98. Nie przyjmuję pochwał, bo przegraliśmy – powiedział po meczu środkowy z Antypodów Andrew Bogut. A powinien, bo w Rio reprezentacja USA nie zawodzi. W dwóch pierwszych spotkaniach Amerykanie gromili swoich przeciwników – Serbię 110:84 i Wenezuelę 113:69. Najwięcej punktów dla zwycięzców – 31 – zdobył Carmelo Anthony, dla którego to już czwarte igrzyska. Pozwoliło mu to zostać najlepszym amerykańskim strzelcem w historii turniejów olimpijskich (wyprzedził Davida Robinsona i LeBrona Jamesa). – Australia przywiozła na igrzyska znakomity zespół. W tym meczu wróciliśmy do realnego świata. To dobre dla naszej drużyny – 
     
72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze