Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Złota Anita

Dodano: 16/08/2016 - numer 1497 - 16.08.2016
fot. Gonzalo Fuentes/Reuters
fot. Gonzalo Fuentes/Reuters
Na nią zawsze można liczyć. Anita Włodarczyk w świetnym stylu zdobyła złoty medal olimpijski w rzucie młotem. Polka nie dała rywalkom najmniejszych szans. Sukces smakował naszej zawodniczce tym lepiej, że dorzuciła do niego nowy rekord świata.
W trzeciej próbie Włodarczyk rzuciła młotem na oszałamiającą odległość 82,29 m. To już piąty rekord świata w jej karierze. Astronomiczną barierę 80 metrów po raz pierwszy pokonała w 2015 r. w Cetniewie, ale w Rio przeszła samą siebie. Co najważniejsze, Włodarczyk świetnie poradziła sobie z presją. Pol­ka już przed zawodami była murowaną faworytką do złotego medalu. Anita jest zdecydowaną liderką światowych list, mistrzynią świata i Europy. – Jestem pewna złota na 99 proc. Konkurs w eliminacjach, rzut, który oddałam, to mnie naprawdę umocniło, bo został wykonany na zaliczenie i wydaje mi się, że taki wynik da brązowy medal. Cele sobie postawiłam wysokie i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Wiadomo, że jestem zawodniczką ambitną i oprócz złotego medalu, chciałabym także poprawić rekord świata. Jak dojdzie jeszcze dodatkowa mobilizacja, to będzie naprawdę daleko – mówiła przed startem w rozmowie z PAP zawodniczka Grupy Sportowej ORLEN.
Jak powiedziała, tak zrobiła. Pomimo nietypowej pory rozgrywania finału (w Rio była wtedy godz. 10.40), Włodarczyk już w pierwszym rzucie obję?a wyra?ne prowadzenie, w?drugim poprawi?a rekord olimpijski, a?w?trzecim ustanowi?a rekord ?wiata. Pozosta?e zawodniczki z?niedowierzaniem patrzy?y na ciskaj?c? m?ot powy?ej 80 metr?w Polk?.
ła wyraźne prowadzenie, w drugim poprawiła rekord olimpijski, a w trzecim ustanowiła rekord świata. Pozostałe zawodniczki z niedowierzaniem patrzyły na ciskającą młot powyżej 80 metrów Polkę.
Z kolei złoty krążek w ostatniej chwili wymknął się Piotrowi Małachowskiemu. Nasz dyskobol prowadził od pierwszego rzutu, kiedy to posłał dysk na 67,32 m, w trzeciej próbie dołożył do tego rezultatu jeszcze 22 cm i wydawało się, że nic nie jest w stanie odebrać Małachowskiemu złota. W ostatniej próbie przerzucił go jednak Christoph Harting, uzyskując 68,37 m. Tym samym powtórzył się koszmar, który Małachowski przeżywał już w 2009 r. Wtedy, w ostatniej próbie, tytułu mistrza świata pozbawił go Robert Harting. Teraz złoto odebrał mu jego młodszy brat. – Czy jestem zawiedziony? Nie. Uwierzcie mi, jestem bardzo szczęśliwy. To kolejny medal i wiedziałem doskonale, że chłopaki mogą mnie przerzucić. Daniel Jasinski i Christoph Harting są młodzi. Sam taki kiedyś byłem i potrafiłem zaskoczyć. Nie czuję niedosytu. W pierwszej chwili może nie wyglądałem na szczęśliwego, ale jeśli prowadzisz pięć kolejek i w ostatniej tracisz złoto, to słabo. Ja byłem przygotowany. Chciałem jeszcze powalczyć, ale się nie udało. Nie przegrałem z Hartingiem, a ze sobą samym, bo nie rzuciłem dalej od niego – powiedział chwilę po ceremonii wręczenia medali.
A ta wyglądała bardzo… dziwnie. Wszystko przez Hartinga, który w nietypowy sposób cieszył się ze złota. Kiedy zabrzmiał hymn Niemiec, pogromca Małachowskiego zamiast stać na baczność, gwizdał i tańczył, a po ceremonii dorzucił, że przy niemieckim hymnie trudno jest złapać rytm. – On jest fajnym, ale jednocześnie dziwnym facetem. Po tym, jak mnie przerzucił, mówił do mnie: „dawaj, walcz, rzucaj dalej”. My jesteśmy rywalami, ale każdy też wie, na co kogo stać – dodał Małachowski. Jeszcze przed wylotem do Brazylii zawodnik Śląska Wrocław twierdził, że to jego ostatnie igrzyska olimpijskie. Teraz zmienił zdanie. – Będziecie musieli męczyć się ze mną jeszcze przynajmniej cztery lata – rzucił uśmiechnięty do dziennikarzy. I dodał: – Jak sport będzie mi sprawiał taką frajdę jak teraz i będę rzucał w granicach 66–68 m, będę trenował, przecież to całe moje życie. Ale jeśli już będę uzyskiwał po 62–63, pewnie będzie to koniec – zakończył zawodnik Grupy Sportowej ORLEN.
 
Wyniki konkursu rzutu dyskiem
1. Christoph Harting (Niemcy) 68,37 m
2. Piotr Małachowski (Polska) 67,55
3. Daniel Jasinski (Niemcy) 67,05
4. Martin Kupper (Estonia) 66,58
5. Gerd Kanter (Estonia)     65,10
6. Lukas Weisshaidinger (Austria)        64,95
7. Zoltan Koevago (Węgry) 64,50
8. Apostolos Parellis (Cypr) 63,72
 
Wyniki konkursu rzutu młotem
1. Anita Włodarczyk (Polska) 82,29 m
2. Wenxiu Zang (Chiny)     76,75
3. Sophie Hitchon (Wlk. Brytania)        74,54
4. Betty Heidler (Niemcy)   73,71
5. Zalina Marghieva (Mołdawia) 73,50
6. Amber Campbell (USA)  72,74
 
Artykuł przygotowany przez redakcję we współpracy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki
 
fot: |fot. Gonzalo Fuentes/Reuters
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze