Miliony od Janukowycza dla szefa kampanii Trumpa

WYBORY W USA \ Ukraińskie służby antykorupcyjne na tropie amerykańskiego lobbysty

numer 1498 - 17.08.2016Świat

Amerykański dziennik „New York Times” ujawnił, że 67-letni Paul Manafort – jeden z najbliższych współpracowników kandydata Republikanów Donalda Trumpa, szef jego kampanii wyborczej – miał bardzo bliskie związki z obalonym w 2014 r. prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem. Informacje te oparte są na oświadczeniu ukraińskiego Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU).

W niedzielę „NYT” poinformował, że NABU podczas badania korupcyjnych afer byłego prezydenta Ukrainy weszło w posiadanie notatnika – przekazanego anonimowo Wiktorowi Trepakowi, byłemu szefowi ukraińskiego wywiadu. W notatniku prowadzono księgowość nieoficjalnych wydatków administracji Janukowycza. Z zapisków umieszczonych w tym notatniku wynika, że obalony prezydent Ukrainy zapłacili Manafortowi w ciągu pięciu lat ponad 12 mln dol. (gotówką oraz w postaci drogich prezentów), nie wiadomo jednak dokładnie za co. Manafort był bowiem doradcą podczas ukraińskich kampanii również oficjalnie, za co otrzymał niemal 64 mln dol. Tymczasem NABU podało, że nie ma dowodów, że te 12 mln dol. wspomniane w notatniku zostały faktycznie przekazane Amerykaninowi. Z kolei prawnik Manaforta przekazał „NYT” informację, że te pieniądze nigdy nie wpłynęły ani na prywatne konto, ani na konto jego firmy.

Dodatkowo w innym śledztwie NABU wyszło na jaw, że Manafort może być zamieszany we współpracę z kilkoma podejrzanymi firmami, żerującymi na budżecie Ukrainy. Wiele z tych firm było blisko powiązanych z rosyjskimi oligarchami oraz administracją Janukowycza.

Manafort był jednym z założycieli potężnej firmy lobbingowo-doradczej Black, Manafort, Stone and Kelly. Od lat osiemdziesiątych doradzał wielu zagranicznym rządom i politykom oraz lobbował na ich rzecz. Do jego klientów należeli m.in. Jonas Savimbi, lider angolskiej rebelianckiej frakcji UNITA, Ferdinand Marcos, dyktator Filipin oraz Mobutu Sese Seko, dyktator Konga. W tym towarzystwie Wiktor Janukowycz wydaje się wręcz grzecznym chłopcem.

Największą kontrowersję budzi jednak to, że Manafort w okresie pracy dla prorosyjskiej Partii Regionów i Janukowycza nie zgłosił tego faktu rządowi USA. Nie było to wymagane prawem, jeśli trudnił się tylko doradztwem i nie lobbował na rzecz Janukowycza w Waszyngtonie, jednak niejasne granice tego, co jest lobbingiem, sprawiają, że jego zaniechanie jest źle widziane



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się






















 

#DziękujeMyZaOdwagę