Facebook zrezygnował z lewicowej cenzury

numer 1511 - 01.09.2016Świat

SIEĆ Facebook (FB) zwolnił cały zespół zajmujący się dobieraniem tzw. trendów. Zamiast nich wprowadził w pełni automatyczny algorytm dobierający treści na podstawie aktywności użytkowników. Nieoficjalnie mówi się, że zrobiono to po to, aby uniknąć dochodzenia ze strony amerykańskiej senackiej komisji ds. handlu.

Trending News to stosunkowo nowa opcja Facebooka, na razie dostępna tylko dla użytkowników z USA. Wyświetla linki do popularnych artykułów na innych portalach, dobierając linki indywidualnie do użytkownika na podstawie jego aktywności, miejsca zamieszkania itp. Jednak jak pisała „Codzienna”, bardzo szybko wywołała kontrowersje, po tym gdy popularny portal Gizmodo ujawnił, że wyświetlające się na tablicach użytkowników artykuły są akceptowane ręcznie przez zespół prasowy. Wkrótce potem portalowi udzielił wywiadu anonimowy były pracownik FB, który przyznał, że jego zespół celowo usuwał głośne artykuły, jeżeli ich treść dotyczyła Konserwatystów. Ocenzurowano m.in. Mitta Romneya, Teda Cruza i Randa Paula. Równocześnie kuratorzy – bo taki był ich oficjalny tytuł – dodawali do listy priorytetów lewicowe artykuły, które nie były popularne.

FB jest prywatną firmą, jednak takie działanie było złamaniem prawa, gdyż oficjalnie artykuły były dobierane tylko na podstawie ich popularności. Sprawą – po licznych skargach Republikanów – zainteresował się przewodniczący komisji ds. handlu John Thune.

Po jego liście do Marka Zuckerberga FB rozpoczął wewnętrzne śledztwo, według którego pracownicy portalu nie dopuścili się przestępstwa



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się






















 

#DziękujeMyZaOdwagę