Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Fasadowy program antykorupcyjny PO

Dodano: 01/09/2016 - numer 1511 - 01.09.2016
W kwietniu 2014 r. rząd PO-PSL przyjął „Program Przeciwdziałania Korupcji na lata 2014–2019”. Jak wskazuje Najwyższa Izba Kontroli, realizacja tego programu pozostawia wiele do życzenia. Dość wspomnieć o pięciomiesięcznym opóźnieniu i o tym, że członkowie zespołu realizującego program wdrażali go, wymieniając mejle. – Nie mam wątpliwości,że cały program był PR-owym chwytem – mówi nam Arkadiusz Czartoryski, poseł PiS-u.
O co chodziło w programie, wyjaśniają dokumenty z 2014 r. „Stanowi on również odpowiedź na oczekiwania społeczne, gdyż wyniki badań opinii publicznej przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej [z 2013 r.] wskazują, że w społeczeństwie panuje przekonanie, iż w naszym kraju nie istnieje wola polityczna zwalczania korupcji (66 proc. badanych źle ocenia poczynania rządu w tym zakresie, natomiast 15 proc. dobrze), a 83 proc. respondentów uznało, że korupcja stanowi duży problem (z tego 40 proc. – bardzo duży)” – czytamy w programie przyjętym przez rząd 1 kwietnia 2014 r. Założenia programu odwoływały się do podobnych doświadczeń z lat 2002–2009. – Należałoby zadać pytanie, dlaczego program nie obowiązywał w latach 2009–2014? Patrząc na raporty NIK-u, chociażby ten dotyczący budowy Stadionu Narodowego, to zjawisko korupcji w Polsce jednak istniało – dziwi się Arkadiusz Czartoryski z PiS-u. Jak podkreśla, przyjęty w 2014 r. dokument był tylko polityczną zagrywką. Nieskuteczną. W czerwcu 2014 r. tygodnik „Wprost” ujawnił bowiem taśmy nagrywane w warszawskich restauracjach. Nad programem antykorupcyjnym rządu PO-PSL zapadła kurtyna milczenia.
Teraz przypomniała o nim NIK. Mimo ogólnej pozytywnej oceny realizacja programu pozostawiała wiele do życzenia. Twórcy raportu zwracają uwagę na pięciomiesięczne opóźnienie w powołaniu przez premiera Donalda Tuska międzyresortowego zespołu, mającego koordynować prace grup roboczych ds. realizacji poszczególnych zadań. W efekcie w ministerstwach dopiero w 2015 r. zaczęto realizować antykorupcyjną strategię. Wiele zarzucić można również realizacji działań przez grupy robocze. „Kontakty między członkami grupy roboczej były prowadzone najczęściej za pośrednictwem poczty elektronicznej,
a spotkania odbywały się sporadycznie, głównie w przypadku konieczności podjęcia istotnych ustaleń lub decyzji dotyczących realizacji zadań” – czytamy w raporcie z kontroli. Po wyborach do Sejmu wszyscy członkowie międzyresortowego zespołu przestali pełnić swoje funkcje.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze