Sektor paliwowy \ Dywersyfikacja usług LOTOS na ziemi i w powietrzu

Dodano: 05/09/2016 - numer 1514 - 05.09.2016
fot. LOTOS
fot. LOTOS
Wielu ludziom marka LOTOS może kojarzyć się głównie ze stacjami paliw, wspieraniem sportu, w tym polskiej reprezentacji piłki nożnej. Jednak paliwa motorowe i oleje silnikowe to nie wszystko, czym zajmuje się Grupa LOTOS.

Gdańska rafineria Grupy LOTOS należy do najnowocześniejszych zakładów w Europie. Moce przerobowe rafinerii wynoszą 10,5 mln ton ropy naftowej rocznie. Ponad połowa jej produkcji to olej napędowy, w większości sprzedawany w wielu sieciach i prywatnych stacjach na terenie całego kraju. Jednak LOTOS produkuje i sprzedaje także ponad 500 tys. ton paliwa o wyjątkowych właściwościach. Jest to paliwo przez specjalistów nazywane Jet A-1, stosowane do napędu silników odrzutowych w samolotach. Większość tego paliwa lotniczego jest eksportowana na rynki krajów skandynawskich, do Niemiec oraz Czech. Mniejsza część produkcji Jet A-1 z LOTOSU trafia do samolotów na pięciu polskich lotniskach w Gdańsku, Warszawie, Katowicach, Lublinie oraz na lotnisku Olsztyn-Mazury w Szymanach.

Światowy partner, czyli BP
Od kilku lat sprzedaż paliwa lotniczego prowadzona jest za pośrednictwem spółki LOTOS-Air BP Polska, należącej do Grupy LOTOS i światowego koncernu paliwowego BP. Spółkę w Polsce utworzyły latem 2013 r. Grupa LOTOS i BP Europe w związku z rosnącym zużyciem paliw lotniczych w Polsce.
W raporcie Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) za rok 2015 jako źródło znacznego, bo o 12 proc. zwiększenia ich w skali roku, wskazano przewozy pasażerów na polskich lotniskach. Nowa spółka koncentruje się na pozyskiwaniu klientów w Polsce. W tej sferze przyda się znajomość lokalnego rynku przez Grupę LOTOS i jej możliwości w zakresie realizacji dostaw.
Obydwu koncernom zależy na znacznym zwiększeniu udziału w rynku paliw lotniczych w Polsce, ale współpraca z BP otworzyła także nowe możliwości przed wspólną spółką. LOTOS-Air BP Polska może bowiem korzystać z międzynarodowej bazy klientów Air BP. To szczególnie ważne w sytuacji, gdy krajowy rynek na paliwo lotnicze JET A-1 jest nadal mniejszy niż sprzedaż tego paliwa poza Polskę realizowana przez krajowe rafinerie.
Krajowa przewaga oferty LOTOS-Air BP Polska wynika nie tylko z wysokiej jakości oferowanych produktów, ale także bezpiecznych oraz terminowych dostaw bezpośrednio „do skrzydła”. Zgodny z planem czas tankowania samolotów jest dla przewoźników ważnym elementem w staraniach o obniżanie kosztów i podwyższanie opłacalności połączeń lotniczych. Wiosną spółka wprowadziła zmiany w systemie dostaw paliwa do portu lotniczego w Warszawie. Paliwo lotnicze z gdańskiej rafinerii Grupy LOTOS trafia wprost na warszawskie Lotnisko Chopina. Za dostawy z Gdańska do Warszawy odpowiada spółka LOTOS Kolej, największy przewoźnik paliw płynnych i chemii w Polsce.
We wszystkich obsługiwanych portach lotniczych spółka LOTOS-Air BP Polska obsłużyła już kilkuset klientów, z czego ok. 40 firm należy z segmentu linii komercyjnych. Gdańska spółka pracuje nad ofertą dla kolejnych lotnisk i zwiększa zaangażowanie w sektorze General Aviation, czyli nieregularnego ruchu lotniczego, prowadzonego głównie przez osoby prywatne i aerokluby. LOTOS-Air BP Polska widzi potencjał w rozwoju usług dla tego sektora, bo oznacza to także rozszerzenie sprzedaży o dodatkowy produkt, jakim jest benzyna lotnicza AvGas.

W powietrzu ważna jest jakość
Paliwo paliwu nierówne. Jet A-1, który wprawia w ruch samoloty odrzutowe, znacznie różnią się od stosowanych w silnikach samochodowych. Paliwo lotnicze do odrzutowców ze względu na własności fizykochemiczne jest bliższe olejowi napędowemu niż benzynie silnikowej. Jego temperatura zapłonu to 38 stopni, podczas gdy benzynę lotniczą (AvGas) można zapalić nawet poniżej 0 stopni. Głównym składnikiem paliwa lotniczego jest nafta, która po odsiarczeniu jest także jednym z komponentów oleju napędowego. Paliwo lotnicze codziennie poddawane jest kontroli najważniejszych parametrów. Przeprowadza się testy na obecność wody w paliwie, a zbiorniki magazynowe i instalacje paliwowe są odwadniane. Na wysokości 10 km temperatura powietrza to minus 50°C, dlatego paliwo lotnicze musi spełniać najwyższe normy jakościowe i być odporne na tak niskie temperatury przez cały rok.
Wysoką jakość gdańskiego produktu potwierdza też zawarta wiosną tego roku umowa na dostawy Jet-A1 w warszawskim Porcie Lotniczym im. Chopina dla Emirates Airline. Boeing-777, wylatujący codziennie do Dubaju w barwach Emirates Airline, jest tankowany przez autocysterny spółki LOTOS-Air BP Polska. To największy samolot, jaki regularnie kursuje z i do stolicy Polski.

Lotnictwo to nie tylko paliwa
Krajowa działalność spółki LOTOS-Air BP Polska to nie tylko sprzedaż paliwa lotniczego. Od niedawna spółka współpracuje z Fundacją Biało-Czerwone Skrzydła przy rozbudowie kolekcji samolotów zaprojektowanych i wyprodukowanych w Polsce. Inicjatorzy akcji uznali, że nie nadszedł jeszcze czas, aby spoczywały na postumentach i jeśli mogą, powinny nadal znajdować swoje miejsce w hangarach i na lotniskach.
– Utrzymanie w powietrzu sprawnych maszyn jest nie tylko sentymentalne, ale ma walory także edukacyjne. Można śmiało powiedzieć, że na początek wystarczy jedna Iskra, aby polska myśl techniczna nie zaginęła zaś polscy inżynierowie i technicy mieli stały powód do dumy – podkreśla Maciej Kowalski, prezes zarządu spółki LOTOS-Air BP Polska.
– Dążymy do tego, żeby w Polsce powstało Latające Muzeum Lotnictwa Polskiego. W planach jest pozyskanie i przywrócenie do lotów innych samolotów, które zostały zbudowane lub pełniły służbę w polskim lotnictwie wojskowym i cywilnym. Za podstawowy cel stawiamy sobie przywrócenie do lotu całej kolekcji samolotów zaprojektowanych przez inż. Tadeusza Sołtyka – projektanta iskry, samolotu TS-8 Bies, PZL-130 Orlik czy I-22 Iryda. Takie właśnie samoloty chcielibyśmy pozyskać i utrzymać w stanie zdatnym do lotów. Nie chcemy, żeby samoloty kończące służbę trafiały na pomniki lub były sprzedawane za granicę. Chcemy zachować przy życiu choć część historii, która jest naszym dziedzictwem narodowym – podkreśla Piotr Maciejewski, prezes Fundacji Biało-Czerwone Skrzydła.
Właśnie dlatego, że to jedyny taki egzemplarz w Europie, flagowym samolotem w tym ambitnym projekcie został odrzutowy PZL TS-11, czyli słynna iskra. Dzięki solidnemu remontowi już drugi sezon dumnie prezentuje się na polskim niebie i cieszy oczy tysięcy fanów lotnictwa. W sierpniu Fundacja Biało-Czerwone Skrzydła oraz LOTOS-Air BP Polska wspólnie zaprezentowali ten samolot podczas Nowotarskiego Pikniku Lotniczego.
(am)
 
Artykuł przygotowany przez redakcję we współpracy z Grupą LOTOS S.A.
 
Fundacja Biało-Czerwone Skrzydła powstała w 2014 roku dzięki inicjatywie pasjonatów lotnictwa – Piotra Maciejewskiego i Jakuba Kubickiego, pilotów samolotowych i szybowcowych. Za główny cel stawia sobie propagowanie polskiego lotnictwa oraz polskiej myśli techniki lotniczej. Ambicją założycieli jest stworzenie największego latającego muzeum historycznych samolotów zaprojektowanych i wyprodukowanych w Polsce. Aktualnie pod skrzydłami fundacji znajduje się jedyny w Europie, cywilny, latający samolot odrzutowy TS-11 Iskra, reg. SP-YBC oraz Formacja 3AT3 latająca na samolotach AT-3 R-100 produkowanych w Mielcu
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze