Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kaczyński murem za Kuchcińskim

Dodano: 06/09/2016 - numer 1515 - 06.09.2016
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Sejm odrzucił wniosek Platformy Obywatelskiej o odwołanie marszałka Marka Kuchcińskiego. PO nie zdołała przekonać nawet wszystkich klubów opozycyjnych. Marszałka z nadania PiS-u bronił Jarosław Kaczyński, który przypomniał standardy Sejmu z czasów koalicji PO-PSL.
Za odwołaniem Marka Kuchcińskiego w sumie zagłosowało 169 posłów (PO, PSL i Nowoczesna). Przeciwko wnioskowi Platformy 234 polityków PiS-u i niezależnych. 28 posłów Kukiz’15 wstrzymało się od głosu. Głosowanie było poprzedzone półtoragodzinną debatą. Wniosek PO uzasadniali posłowie Tomasz Lenz i Michał Szczerba. Obaj zostali w przeszłości ukarani przez marszałka karami grzywny. W swoich wystąpieniach głównie żalili się na nocne głosowania, na zbyt szybkie tempo prac, jednodniowe posiedzenia Sejmu oraz na to, że głosowania rozpoczynają się o 11.00. Tomasz Lenz kilka razy wspomniał Jarosława Kaczyńskiego, zarzucając mu sterowanie Sejmem.
– Kogo chce odwołać PO. Marszałka Kuchcińskiego czy mnie? Z przemówienia wynikało, że mnie – zażartował Jarosław Kaczyński, rozpoczynając swoją obronę marszałka. Przypomniał, jakie były standardy PO, w tym działalność Stefana Niesiołowskiego i Janusza Palikota. – Nie macie moralnego prawa do stawiania wniosku o odwołanie marszałka – mówił lider PiS-u. Wspomniał również o statystykach, porównując wybrane dane z tymi z poprzedniej kadencji Sejmu. Wynika z nich, że liczba zadawanych przez posłów pytań wzrosła dwukrotnie w stosunku do lat ubiegłych. Sześciokrotnie zwiększyła się liczba pytań zadanych niezgodnie z przepisami. Prawie dwukrotnie wzrosła liczba wniosków formalnych, tylko że 74 proc. z nich było nieprawidłowych. – To obstrukcja parlamentarna – ocenił Kaczyński.
Prezes PiS-u skierował również kilka ciepłych słów pod adresem Grzegorza Schetyny, lidera PO. Jego zdaniem był to najbardziej przyzwoity marszałek koalicji PO-PSL. Słowa wzbudziły konsternację na sali. Nie zabrakło złośliwych komentarzy konkurentów Schetyny w partii. – Najbardziej się cieszę, że prezes mnie nie pochwalił. Nie chciałabym słuchać pochwał z ust Jarosława Kaczyńskiego – mówiła z przekąsem Ewa Kopacz, w przeszłości marszałek Sejmu i szefowa partii.
Mniej kąśliwy był Borys Budka z PO. – Cieszę, że prezes PiS-u docenił to, jakim marszałkiem był Grzegorz Schetyna – mówi nam były minister sprawiedliwości. – Warto było zgłaszać wniosek. Opinia publiczna powinna wiedzieć, w jaki sposób łamany jest regulamin Sejmu i jak nierówno traktowani są posłowie – dodał Budka.
Innego zdania są posłowie PiS-u. – To było zwyczajnie polityczne awanturnictwo. PO nie ma nic do zaoferowania wyborcom, więc atakuje politycznie – powiedział nam Paweł Szefernaker, poseł PiS-u.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze