Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

To może naprawdę drogo kosztować

Dodano: 07/09/2016 - numer 1516 - 07.09.2016
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Sposób, w jaki minister Anna Zalewska zapoznaje społeczeństwo z planowanymi zmianami w oświacie, szczególnie o losie gimnazjów, przypomina rozmowę nastolatki z ojcem. Oto, wysiadając z auta przed szkołą, 16-letnia pociecha rzuca: „Powiedziałabym ci coś, tatusiu, ale nie powiem, bo byś się bardzo zaniepokoił”. Podobny efekt mają wypowiedzi pani minister, że „nie będziemy mówić o szczegółach, bo istnieje niebezpieczeństwo dowolnego interpretowania każdego słowa”. Reforma edukacji to obszar, który wymaga zarówno bardziej przekonującego przygotowania, jak i ogromnej pokory. Impet, który w sprawach symbolicznych (jak uchwały) i jednoznacznie pozytywnych, jak 500+, był korzystnym modus operandi, zaczyna być dla rządu niebezpieczny, gdy dochodzi do spraw bardziej skomplikowanych, gdzie można znaleźć i plusy, i minusy. Przykład Trybunału Konstytucyjnego czy ustawy o mediach narodowych pokazał, że nawet w działaniach o nieporównywalnie mniejszej skali nie wszystko daje się zmienić w jedną noc. A błędy w edukacji mogą nas wiele kosztować. PiS zaś może za to zapłacić decydującymi punktami poparcia.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze