Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dorn wczoraj i dziś, czyli ktoś nas „robi w konia”

Dodano: 23/09/2016 - numer 1530 - 23.09.2016
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Do Ludwika Dorna mam pewną słabość. Piękna karta opozycyjna w PRL‑u, działalność w podziemiu. W III RP dał się poznać nie tylko jako publicysta z ciętym językiem – słynne „pokaż lekarzu, co masz w garażu”, „łże jak bura suka” – ale bardzo aktywny poseł, składający interpelacje, zasiadający w wielu komisjach sejmowych. Pamiętam zaangażowanie Ludwika Dorna po katastrofie smoleńskiej, który z pozycji obserwatora punktował rząd Donalda Tuska i komisję Millera, zadając publicznie bardzo trudne pytania. Niestety, sam Ludwik Dorn o tym zapomniał, bo jako polityk, związany obecnie z PO, doznał amnezji w TVN24. Może warto więc odświeżyć mu pamięć. Dorn w „Kropce” – Ta konferencja podkomisji smoleńskiej i te kolejne słowa pana ministra Macierewicza, wszystko wprowadza w obszar groteski. A to była
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze