Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Adrian Stankowski

Dodano: 12/10/2016 - numer 1546 - 12.10.2016
Tylko największych mistrzów kina, a takim niewątpliwie był Andrzej Wajda, stać na dystans do siebie i umniejszanie swojej roli w procesie powstawania filmu. Bywają reżyserzy, dla których w procesie twórczym to oni są najważniejsi. Lecz Wajda wyznawał inną filozofię, wedle której w centrum uwagi zawsze jest człowiek, bohater, aktor – z jego przeżyciami, dramatami i emocjami. Doskonale rozumiał, że żaden, nawet najwybitniejszy, reżyser nie będzie miał co nakręcić bez aktorów. Jednocześnie nawet najwybitniejsi aktorzy w poszukiwaniu właściwego tonu potrzebują pomocy pierwszego widza i przyjaciela, który w niezwykle intymnym procesie twórczym, gdy instrumentem tworzenia jest sam organizm aktora, jego własne emocje i człowiecza droga, będzie w nich wierzył i niezachwianie stał po ich stronie.
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze