​Fikcyjny akt notarialny – afery reprywatyzacyjnej ciąg dalszy

Budynek przy ul. Narbutta 58 w trakcie wojny został zniszczony i pozostało z niego gruzowisko, a jednak w 1947 r. sporządzono tam akt notarialny dotyczący sprzedaży sąsiedniej nieruchomości przy Narbutta 60 przez notariusza, który nie widnieje w spisie asesorów z tamtych lat. Dzisiaj tym aktem notarialnym posługują się przedstawiciele potomków osób, które 69 lat temu „kupiły” tę działkę. Sprawę zwrotu tej nieruchomości przez władze Warszawy bada jednak prokuratura. Akt notarialny dotyczący sprzedaży gruntu przy ul. Narbutta 60, który został sporządzony w 1947 r., miał zostać podpisany w sąsiednim budynku, który według wszelkich danych został odbudowany i oddany do użytku dopiero w 1955 r. Ponadto zgodnie z ówcześnie obowiązującym
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze