Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Dwa kraje, jedna kontrrewolucja

Dodano: 24/10/2016 - numer 1556 - 24.10.2016
POLSKA–WĘGRY \ „Rano byłem na nogach już o godz. 6. Zbudziło mnie huczenie i dudnienie. Szybko wstałem, ubrałem się i wybiegłem na ulicę. […] Ponieważ czołgi nie mogły jechać bulwarem, przejechały naszą ulicą, jednak strzelano do nich, tak że przedziurawił się zbiornik na olej. […] Po południu poszedłem pobawić się do Jancsiego, ale wciąż było słychać strzały”. Powyższy cytat pochodzi z pamiętnika dwunastoletniego Gyuli Csicsa, węgierskiego chłopca, który w 1956 r. na własne oczy obserwował wybuch, trwanie i pacyfikację budapeszteńskiego zrywu. To, co przytaczam, Gyula zaobserwował dokładnie 60 lat temu – 24 października 1956 r. Jego wspomnienia ukazały się w Polsce drukiem dzięki staraniom Instytutu Pamięci Narodowej. Węgierskie powstanie
     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze