Sukces kobiecej samoobrony

Dodano: 26/10/2016 - numer 1558 - 26.10.2016
fot. Pixbay
fot. Pixbay

​PRZESTĘPCZOŚĆ \ Niespodziewane finały napadów

Sądzili, że łatwo i szybko zdobędą sporo gotówki, bo na cel rabunku wybierali pozornie słabo zabezpieczone sklepy. Napady jednak kończyły się dla nich fatalnie. Trafiali na krewkie ekspedientki, które twardo broniły utargu. Bandyci nie tylko byli ośmieszeni, ale nierzadko kończyli z siniakami, a nawet szwami na głowie. Do wydarzeń tych doszło zaledwie przed kilkoma dniami. Do sklepu w Chrzanowie (Małopolska) wszedł młody mężczyzna nieudolnie zamaskowany (zarzucił na głowę kaptur bluzy) i nietypowo uzbrojony. W ręku trzymał „tulipana”, czyli rozbitą butelkę z postrzępioną szyjką. Narzędzie prymitywne, ale równocześnie wyjątkowo niebezpieczne. – Dawaj kasę – krzyczał do sprzedawczyni bandzior, który – jak się później okazało – miał zaledwie 18 lat. Wszedł za ladę i przyłożył ostre szkło do 
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze