Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Gdy „społem” znaczyło „razem”

Dodano: 29/10/2016 - numer 1561 - 29.10.2016
Dzieje rodzimej spółdzielczości to jedna z kart niemal zupełnie wydartych z księgi naszej zbiorowej pamięci. To także smutne świadectwo kontrastu między dawnymi a obecnymi pokoleniami Polaków: na nowo, raczkując, uczymy się wspólnotowości opartej na samopomocy i samoorganizacji. Dobre przykłady z przyszłości mogą pomóc w dobrej zmianie. Stanisław Thugutt, związany z ruchem ludowym jeden z najwybitniejszych znawców kooperatyzmu, stwierdzał w artykule „Istota i określenie spółdzielni” w 1937 r., że jest to jedna z najbardziej rozpowszechnionych i znanych form gospodarczych w Europie. Jak pisał: „Jedni za pomocą spółdzielni chcą zmienić istniejący ustrój, inni chcą tylko złagodzić zło w nim zawarte. Ktoś chciałby używać spółdzielni jako narzędzia walki klasowej, ktoś inny dąży przez nią do 
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze