Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Mistewicz się wymądrza

Dodano: 15/02/2012 - Numer 133 - 15.02.2012
Dla Eryka Mistewicza, speca od swojego wizerunku, Polska to nienormalny kraj. Trochę inaczej niż u byłego ministra sportu, dla którego Polska to „dziki kraj”, gdzie można opluć i niszczyć dzielnych „menedżerów” publicznej kasy. Mistewicza rzeczywistość uwiera po dyskusji wokół premii szefów Narodowego Centrum Sportu. Przecie kelnerka w Londynie potrafi zarobić 24 tys. zł miesięcznie. A tu? – Całkiem niezły premier w Warszawie – 14 tys. zł – smuci się Mistewicz. Minister rządu tegoż „niezłego premiera” dostaje ochłap w postaci 12 tys. zł – utyskuje spec od samego siebie. I dalej leje swoje żale: – Huzia na Kaplera? Każdy zarabiający powyżej 2 tys. zł na szafot? Mistewicz ma wytłumaczenie takiej krytyki, godne profesora socjologii – to PRL „narobił sieczki w głowach” zwykłym ludziom.
     

83%
pozostało do przeczytania: 17%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze