Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Nie odbiorą córki chorej matce

Dodano: 24/11/2016 - numer 1581 - 24.11.2016
ZIELONA GÓRA \ Ze łzami w oczach Joanna Gawryś-Wojtyś opowiadała, że sąd chce odebrać jej córeczkę. Tylko dlatego, że ma złe warunki mieszkaniowe. Jedynie dzięki interwencji mediów i posła PiS‑u Jerzego Materny nie doszło do dramatu.
Joanna Gawryś-Wojtyś jest osobą niepełnosprawną. W skutek porażenia mózgowego jeździ na wózku, ale stara się być dobrą matką dla 5-miesięcznej córeczki Wiktorii. Niestety, mieszkała w fatalnych warunkach i to wystarczyło Sądowi Rejonowemu w Zielonej Górze do wydania skandalicznej decyzji o odebraniu dziewczynki i przekazaniu do rodziny zastępczej.
Zszokowana kobieta nie rozumiała dlaczego.
– Jestem dobrą matką, lepszą niż niejedna zdrowa osoba – zapewniała wielokrotnie pani Joanna, która jest grafikiem komputerowym.
Dziecko miało zostać odebrane wczoraj – na szczęście udało się zapobiec dramatowi. Dzięki nagłośnieniu skandalu przez dziennikarzy, ale przede wszystkim interwencji posła PiS‑u z Zielonej Góry Jerzego Materny, który w minioną niedzielę spotkał się z panią Joanną. Po rozmowie powiadomił wszystkie możliwe instytucje, łącznie z wymiarem sprawiedliwości. – Cieszę się ogromnie, że udało się zapobiec odebraniu Wiktorii – mówi „Codziennej” poseł Materna.
Historia ma szczęśliwy finał. We wtorek sąd uchylił wcześ­niejszą decyzję. Dziewczynka zostaje więc przy matce.
Pozostał po sprawie jednak pewien niesmak – początkiem kłopotów pani Joanny była bowiem odmowa prezydenta Zielonej Góry przyznania odpowiedniego mieszkania. Gdy wybuchł skandal, Janusz Kubicki (wcześniej SLD, a ostatnio z poparciem PO) natychmiast zwołał konferencję i pochwalił się oddaniem do dyspozycji Gawryś-Wojtyś dwupokojowego lokalu.
(gb)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze