W drodze do granicy

Dodano: 25/11/2016 - numer 1582 - 25.11.2016
fot. Czerniecki.net.
fot. Czerniecki.net.
Na miejscu dworca rosną dziś krzaki. Samego budynku już nie ma. Turyści często się mylą i biorą za niego budynek z wielkim wypłowiałym napisem „Schittkehmen”. Napis ten wielokrotnie zamalowywano, ale ten z uporem wychodzi na wierzch. Jakby nie chciał, by o nim zapomniano. – Dużo tu macie Rosjan? – pytam sympatycznie wyglądającego pana stojącego pod sklepem z butelką piwa w ręku. – A gdzie tam! – macha zrezygnowany ręką. – Jak się im opłacało, to jeszcze przyjeżdżali. Teraz to raz na jakiś czas się pojawi który. – A wy do Rosji jeździcie? – To samo – uśmiecha się rozbrajająco. – Kiedyś to faktycznie. Jeździło się. Na samym cukrze miałem kilkukrotne przebicie. I z ziemniakami się jeździło. Pamiętam, pamiętam… Ale dziś to już nie. Nie… Rozmawiamy w miejscu, nad którym góruje mocno zmęczony
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze