Libia się rozpada

PARTYZANCI, POWSTAŃCY, UZBROJONE GANGI

W rocznicę wybuchu powstania przeciw Kaddafiemu i trzy miesiące po jego śmierci Libia wygląda jak kraj, w którym nie ma rządu. Poszczególne regiony są kontrolowane przez dowódców oddziałów partyzanckich, a władza centralnego rządu nie sięga nawet lotniska w stolicy. Na południu kraju, na pustynnym pograniczu z Czadem, Nigrem i Algierią, trwają potyczki z resztkami oddziałów Kaddafiego. Ale one nie są już groźne. Mimo to uzbrojeni powstańcy nie chcą złożyć broni. Przybyły do Libii korespondent BBC ze zdziwieniem odkrył, że międzynarodowe lotnisko w stolicy kraju nadal jest obsadzone przez powstańców z miasteczka Zintan, którzy ani myślą wracać do domu. Kontrola nad głównym lotniskiem kraju daje im bowiem władzę. Ale nie tylko oni o tym wiedzą, dlatego dochodzi do starć z innymi
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze